niedziela, 5 kwietnia 2015

Początek

   Pamiętasz jak to jest, kiedy poznajesz kogoś-faceta. Na pierwszy rzut oka obita morda, wygląda jakby zabił przynajmniej kilku ludzi, sprowadzał same problemy na siebie i swoich znajomych, nie sądzisz, że kiedykolwiek się z nim dogadasz. Później mija kilka dni, tygodni aż w końcu miesięcy i poznajesz go lepiej. Okazuje się być bardzo inteligentnym człowiekiem. Bardzo zabawnym i z dobrymi manierami. Co najważniejsze ma swoje zasady, które znaczą dla niego bardzo dużo- taki kodeks życia. Dowiadujesz się, że macie wiele wspólnego, a ten człowiek, z którego wcześniej drwiłaś ma takie samo poczucie humoru jak Ty. Dzięki temu dogadujecie się jak z nikim innym przedtem.
   Mijają tygodnie a Wy wciąż się poznajecie, początkowo nie jest to przyjaźń czy chociażby koleżeństwo, po prostu się znacie, chodzicie razem do klasy, więc czasem warto porozmawiać. Po pewnym czasie zauważasz, że wymieniacie coraz więcej uwag między sobą, że ten człowiek opowiada Ci o swoim życiu. Tobie- osobie, która nie tak dawno była dla niego kompletnie obca. Oczywiście Wasza znajomość nie może się obejść bez szeptów ludzi, którzy Was otaczają, bez zazdrosnych spojrzeń i często awantur Waszych partnerów. Ale Wy się przecież jedynie kolegujecie. Nic od siebie nie chcecie, a po prostu rozmawiacie czasem. To nic złego...
   No właśnie, to nie było nic złego dopóki nie zauważasz, że czekasz z utęsknieniem na każdą lekcje polskiego, gdzie siedzicie razem. Gdyby to się tylko na siedzeniu kończyło... Sama nie wiesz jak to się zaczęło, po prostu od głupich żartów przerodziło się to w smyranie po nogach, drażnieniu się i co gorsza- czekaniu na więcej. Po roku intensywnej znajomości dowiadujesz się, że On jest kimś zainteresowany- cały czar prysł. Oczywiście usuwasz się i zajmujesz własnym życiem. Jednak On nie daje Ci spokoju. Opowiada o swoich błędach jakbyście znali się od zawsze... I to boli najbardziej. Bo w pewnym momencie to Ty chciałabyś być jego problemem. Osobą przez którą nie może zmrużyć oczu, o której myśli przed snem i zaraz po przebudzeniu się. Ale zawsze Go wysłuchasz, bo jesteś dobrym człowiekiem, bo chcesz pomóc, bo chcesz, żeby był szczęśliwy...

Bo jesteś Jego najlepszą przyjaciółką...



Właśnie o TYM będzie ten blog. Mój a la pamiętnik... Opowiem jak to wygląda z mojej strony, kiedy zaczęło mi zależeć na moim przyjacielu. Co się działo, jak to wygląda teraz oraz to co będzie się działo.