Pamiętasz jak to jest, kiedy poznajesz
kogoś-faceta. Na pierwszy rzut oka obita morda, wygląda jakby zabił
przynajmniej kilku ludzi, sprowadzał same problemy na siebie i
swoich znajomych, nie sądzisz, że kiedykolwiek się z nim dogadasz.
Później mija kilka dni, tygodni aż w końcu miesięcy i poznajesz
go lepiej. Okazuje się być bardzo inteligentnym człowiekiem.
Bardzo zabawnym i z dobrymi manierami. Co najważniejsze ma swoje
zasady, które znaczą dla niego bardzo dużo- taki kodeks życia.
Dowiadujesz się, że macie wiele wspólnego, a ten człowiek, z
którego wcześniej drwiłaś ma takie samo poczucie humoru jak Ty.
Dzięki temu dogadujecie się jak z nikim innym przedtem.
Mijają tygodnie a Wy wciąż się
poznajecie, początkowo nie jest to przyjaźń czy chociażby
koleżeństwo, po prostu się znacie, chodzicie razem do klasy, więc
czasem warto porozmawiać. Po pewnym czasie zauważasz, że
wymieniacie coraz więcej uwag między sobą, że ten człowiek
opowiada Ci o swoim życiu. Tobie- osobie, która nie tak dawno była
dla niego kompletnie obca. Oczywiście Wasza znajomość nie może
się obejść bez szeptów ludzi, którzy Was otaczają, bez
zazdrosnych spojrzeń i często awantur Waszych partnerów. Ale Wy
się przecież jedynie kolegujecie. Nic od siebie nie chcecie, a po
prostu rozmawiacie czasem. To nic złego...
No właśnie, to nie było nic złego
dopóki nie zauważasz, że czekasz z utęsknieniem na każdą lekcje
polskiego, gdzie siedzicie razem. Gdyby to się tylko na siedzeniu
kończyło... Sama nie wiesz jak to się zaczęło, po prostu od
głupich żartów przerodziło się to w smyranie po nogach,
drażnieniu się i co gorsza- czekaniu na więcej. Po roku
intensywnej znajomości dowiadujesz się, że On jest kimś
zainteresowany- cały czar prysł. Oczywiście usuwasz się i
zajmujesz własnym życiem. Jednak On nie daje Ci spokoju. Opowiada
o swoich błędach jakbyście znali się od zawsze... I to boli
najbardziej. Bo w pewnym momencie to Ty chciałabyś być jego
problemem. Osobą przez którą nie może zmrużyć oczu, o której
myśli przed snem i zaraz po przebudzeniu się. Ale zawsze Go
wysłuchasz, bo jesteś dobrym człowiekiem, bo chcesz pomóc, bo
chcesz, żeby był szczęśliwy...
Bo jesteś Jego najlepszą
przyjaciółką...
Właśnie o TYM będzie ten blog. Mój a la pamiętnik... Opowiem jak to wygląda z mojej strony, kiedy
zaczęło mi zależeć na moim przyjacielu. Co się działo, jak to
wygląda teraz oraz to co będzie się działo.